Światło świecy w malarstwie grało znaczącą rolę – oświetlało ono wnętrze pracowni malarza. Także w wielu przypadkach pełniło ważną rolę w budowaniu atmosfery zdjęcia. Prześledźmy zatem na kilku przykładach zdjęciowych, jak zmienia się płomyk świecy zależnie od różnych czynników fotograficznych.
Sens ich istnienia może wydawać się dla wielu amatorów nieodgadniony. Ciągła walka z brakiem światła, coraz wyższe użyteczne ISO, mnóstwo pieniędzy wydanych na jak najjaśniejsze obiektywy – a tu nagle filtr, którego jedynym celem jest znacząco przyciemnić obraz. Po co? W jakim celu? Takie pytania mogą wydawać się jak najbardziej naturalne. Mamy nadzieję, że lekcja ta udzieli na nie odpowiedzi.
Studyjne oświetlenie powinno spełniać następujące wymagania:
Wymagania te spełniają źródła światła ciągłego i studyjne lampy błyskowe.
Filtry polaryzacyjne kojarzą się przede wszystkim z poprawianiem kontrastu nieba. To sztampowe wręcz zastosowanie towarzyszy obowiązkowo każdemu ich omówieniu, a przykłady takiego działania nierzadko pojawiają się również przy okazji ofert w sklepach internetowych. I my zatem zaczniemy właśnie od takiego ich użycia, jednak pokażemy również, do czego przydaje się filtr polaryzacyjny w fotografii miejskiej, portrecie, a nawet w zastosowaniach studyjnych.
Każdy przedmiot znajdujący się w polu widzenia obiektywu kamery zdjęciowej odbija padające na niego promienie świetlne. Ilość odbitych promieni zależy od kąta ich padania, oraz od rodzaju materiału odbijającego światło. Ciemne powierzchnie pochłaniają duże ilości światła, a odbijają mało, jasne – odwrotnie. Metalowe powierzchnie błyszczące podobnie jak szkło, odbijają stosunkowo większe ilości światła niż inne materiały. Kierunkowe odbicie od metalicznych powierzchni powoduje, że zachowują się one podobnie jak lustro – niemal całkowicie odbijając padające na nie promienie świetlne. Przy odpowiednim kącie padania tych promieni trafiają wszystkie na materiał zdjęciowy. W tym miejscu powstaje obraz źródła światła, który na fotografii jest przedstawiony jako biała plama. Jeśli promienie świetlne padają pod innym kątem, nie trafiają do obiektywu i w tym miejscu mamy głęboką czerń. Takim przykładem zachowania się światła są zdjęcia ozdób wykonanych ze srebra.
Omówieniem podstaw związanych z działaniem i zastosowaniami filtrów polaryzacyjnych rozpoczynamy cykl dotyczący filtrów fotograficznych. Będziemy przy tym opierać się na ofercie filtrów firmy Marumi. Decyzja o wyborze właśnie filtrów polaryzacyjnych jako pierwszego tematu nie jest przypadkowa, ponieważ jest to niewątpliwie zdecydowanie najpopularniejszy rodzaj filtru. Określany bywa wręcz niezbędnikiem każdego fotografa. Jednak pośród osób mniej zaznajomionych z fotografią wydaje się on tworem tajemniczym i niepotrzebnym. A co za tym idzie, najczęściej ignoruje się jego istnienie. Tymczasem naprawdę warto rozumieć cel jego istnienia i sposób działania. Odpowiednio użyty, potrafi znacznie wzbogacić nasze zdjęcia, a nawet pozwala fotografować w sytuacjach, w których bez niego byłoby to praktycznie niemożliwe.
Zdjęcia przedmiotów są ważną dziedziną fotografii. Wiele z nich wykonujemy w studiu fotograficznym, w większości przypadków na specjalnie wykonanych w tym celu stołach bezcieniowych. Czeska firma Fomei proponuje kilka różnych typów. Różniących się wielkością i co się z tym wiąże, ceną. W kolejnych artykułach omówimy ich właściwości. Dzisiaj na początek kilka ogólnych uwag, na przykładzie wyrobów ze szkła.
W zdjęciach przedmiotów użytkowych staramy się przedstawić ich formę oraz strukturę materiału. Pod warstwami lakierów, lub politur często gubi się struktura tworzywa, z którego dany przedmiot został wykonany. Kształt przedmiotu, oraz materiał i sposób wykończenia powierzchni narzucają sposób oświetlenia. Jeżeli małych przedmiotów nie można pokazać w ich naturalnym otoczeniu, zdjęcia najlepiej wykonywać na stole bezcieniowym. Pozorna jasność wielu przedmiotów często oszukuje nasze oczy, na zdjęciu będą one zawsze ciemniejsze od białej płaszczyzny stołu.
Bardzo często spotykam fotografie w różnych publikacjach, których jakość jest słaba, a w wielu wypadkach nie do przyjęcia zarówno przez twórcę, jak i oglądającego. Aby uniknąć takich sytuacji wystarczy pamiętać o zaledwie paru regułach przygotowania plików - wraz z ich stosowaniem odsetek błędów powinien spaść o ponad 80 procent.
„Nic dwa razy się nie zdarza…” - to nie tylko fragment wiersza Wisławy Szymborskiej, ale i jedna z zasad inwestycyjnych Kennetha Fischera, znanego amerykańskiego inwestora. Dlatego, jego zdaniem, wszelkie analizy i prognozy na podstawie wykresów są bez sensu.
Wielu analityków z pewnością nie zgodziłoby się z taką teorią, ale coś w tym jest. Aby inwestować i zarabiać, warto czasem poszukać na rynku czegoś nowego, czegoś innego, czegoś, na co nie „rzucili się” jeszcze wszyscy. Skoro, jak napisała nasza noblistka: „żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy…” może warto, część swoich oszczędności, ulokować w ulotnych (a przecież cennych) chwilach zatrzymanych w kadrze. Może warto zainwestować w fotografię? Porozmawiałam na ten temat z ekspertami w tej dziedzinie i chętnie podzielę się z Tobą tym, czego się dowiedziałam.
W dzisiejszym artykule przedstawię Ci kilka naprawdę bardzo prostych technik, które RADYKALNIE wpłyną na jakość Twoich rodzinnych portretów grupowych.
Ten rodzaj portretu, który przedstawia więcej niż jedną osobę na zdjęciu jest chyba najczęściej wykonywanym portretem na świecie. Przecież z każdej wycieczki czy urlopu przywozimy mnóstwo tego typu ujęć.
Wiele czasu poświęcamy na to aby zrobić dobre zdjęcia. Dużo uwagi przywiązujemy do tego, aby uzyskać jak najlepszy efekt. Czy to wystarczy aby nasze fotografie zostały zauważone i docenione przez innych?
Niestety często bywa, że świetne zdjęcia lądują w przysłowiowej szufladzie ponieważ nie mamy pomysłu lub umiejętności aby je zaprezentować w sposób ciekawy i pomysłowy.
Część fotoamatorów czuje się na siłach aby umieścić swoje zdjęcia na forach dyskusyjnych i poddać je ocenie innych internautów. Co jednak, jeżeli chcemy zaprezentować nasze zdjęcia w bardziej atrakcyjny sposób naszym znajomym, czy rodzinie?
Jeżeli poznaliśmy zasady rządzące sposobem naświetlania zdjęć to należy zastanowić się nad tym co zrobić aby zdjęcie było nie tylko dobre pod względem technicznym ale aby stało się także ciekawe. Co to znaczy ciekawe zdjęcie? Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta. Jeżeli nasze zdjęcia podobają się w niewymuszony sposób jeszcze paru osobom (poza nami ich autorami i naszą często bezkrytyczną, bądź sterroryzowaną rodziną) to coś w tych zdjęciach jest. Możliwe, że potrafiliśmy przekazać naszym zdjęciem jakąś opowieść lub umieliśmy obrazem oddać nastrój chwili. Pokazywanie zdjęć innym osobom i pokorne wysłuchiwanie ich opinii to dobra sposób aby następne zdjęcia były jeszcze lepsze. W czasie rozmowy można się także przekonać czy udało się nam przekazać naszą opowieść w sposób odpowiedni i czy została ona zrozumiana.
Designed by Inkanet.